Biuro Nieruchomości i Wspierania Inwestycji ASEAN-DEVELOPMET
 Oceń wpis
   

Biuro Nieruchomości i Wspierania Inwestycji ASEAN-DEVELOPMET

 

 

 

 

 

Biuro Nieruchomości i Wspierania Inwestycji „ASEAN-DEVELOPMENT” działa na podstawie   licencji nadanej przez Ministra Infrastruktury Nr 7752, numer polisy ubezpieczenia  odpowiedzialności cywilnej – PO/02/033828/00/2008. Utworzenie naszej firmy jest  odpowiedzią  na dynamiczny rozwój rynku nieruchomości i rosnące potrzeby azjatyckich podmiotów w Polsce. Klientom oferujemy także szeroki wachlarz usług związanych ze wspieraniem biznesu.

Jesteśmy członkiem Mazowieckiego Związku Pracodawców w Gminie Lesznowola.

SKŁAD OSOBOWY: 

Zarząd

    Członkami Zarządu i udziałowcami Asean-Development Sp. z o.o. są:

*      dr Hoang Xuan Binh – Prezes Zarządu (specjalista na rynku nieruchomości komercyjnych, założyciel i wieloletni Prezes centrów handlowych ASG, ASEANPL, ASEANEU),
*      mgr Hoang Dong Quang (Karol Hoang) – Wiceprezes Zarządu (pierwszy azjatycki licencjonowany pośrednik nieruchomości w Polsce, Wiceprezes Zarządu Stowarzyszenia Studentów i Absolwentów Wydziału Prawa i Administracji UW "Ví Legis", Przewodniczący Rady Fundacji Centrum Promocji Miast).

Biuro

Dyrektor Biura - mgr Hoang Dong Quang (Karol Hoang)

Asystentka Biura - Iwona Chylińska 

Dział Instant Office i Teleobsługi - Magdalena Kuberska

Dział nieruchomości - Nguyen Viet Anh

Redakcja "Batdongsan.pl" - Nguyen Hue Nhung 

Reklama i obsługa portalu - Grzegorz Rogólski

ASEAN-DEVELOPMENT Sp. z o.o.

Ul. Nadrzeczna 3 C lok. B-2, 05-552 Wólka Kosowska

NIP: 123-114-47-74

Regon: 141059024

KRS: 0000285352

http://www.e-development.pl

Komentarze (1)
Wietnam: Azjatyckie Biuro Nieruchomości Asean-Development
 Oceń wpis
   

Azjatyckie Biuro Nieruchomości Asean-Development

Niniejszym informujemy, że nasza firma nawiązała współpracę z renomowaną spółką dewelopreską Notabilis. Współpraca będzie dotyczyć sprzedaży domów w stanie deweloperskim w gm. Raszyn-Dawidy Bankowe. Poniżej prezentujemy dane dotyczące inwestycji. Zapraszamy do kontaktu!

Raszyn, Dawidy Bankowe – Osiedle „Wrzosowa Dolina”, ul. Starzyńskiego

Nowoczesne osiedle 36 domów jednorodzinnych.


Lokalizacja: Na trasie pomiędzy Ursynowem (ul. Puławska) a Raszynem.
Domy: pow. całkowita  277 m2
Działka: od 590 m2
Garaż na 2 auta + 2 miejsca postojowe.

Standard wykończenia: wysoki, do budowy i wykończenia domów, użyte zostaną wysokiej jakości materiały.
Opis:  Osiedle składać się będzie z 36 domów jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej o ciekawej i nowoczesnej architekturze. Domy są jasne i przestronne - ich powierzchnia to 277 m2. Duża powierzchnia działki wynosząca od 590 m2! Parter: 115,30 m2 - salon 53,5 m2 z kominkiem - kuchnia 6,33 m2 - wc 1,5 m2 - garaż na 2 samochody - 39,26 m2 (przed garażem miejsce na kolejne dwa samochody) - pomieszczenie gospodarcze 10,7 m2. Piętro - 96,70 m2: 3 pokoje (17, 15, 13) + 1 sypialnia 15,72 z garderobą oraz łazienką + duża łazienka 11,6 m2.


Duża odległości między Sąsiadami, zapewniająca prywatność i komfortu.
Możliwość dowolnej aranżacji wnętrza domu. W standardzie proponujemy aranżację z przestronnym salonem (z instalacją na kominek) na parterze a na piętrze zaplanowaliśmy trzy sypialnie i łazienkę oraz osobny apartament składający się z sypialni, garderoby i łazienki.
Każdy dom posiada garaż na 2 auta oraz 2 miejsca postojowe przed budynkiem.

MAPA:
 
Możliwość zakupu pawilonu handlowo-biurowo-usługowego o pow. całkowitej 246 m2 (na działce 800 m2).

Szczegóły: Budynek wykonany z pustaków ceramicznych Porotherm, dach kryty blachą trapezową, Woda oraz gaz z sieci miejskiej. Kanalizacja - własna, ale w niedalekiej przyszłości będzie podłączenie do kolektora miejskiego. Ocieplenie budynku-styropian o gr.15cm.Tynki akrylowe, część elewacji wykończona naturalnymi płytami z piaskowca. Wokół budynku kostka brukowa. Latarnie wzdłuż drogi wewnętrznej po jednej przed każdym domem z indywidualnym zasilaniem z każdego domu. Budynek oddany będzie w stanie developerskim (tynki, wylewki, grzejniki, parapety, piec gazowy). Całe osiedle zostanie ogrodzone i wyposażone w bramę wjazdową, sterowaną pilotem. Położenie osiedla gwarantuje szybki i sprawny dojazd do wielu dzielnic Warszawy. Długość działki z boku budynku wynosi 25,5 metra a szerokość działki to ok. 20 metrów.

Cennik domów (kliknij):

- domy mieszkalne

- pawilony handlowe 

Biuro Przedstawicielskie:
Azjatyckie Biuro Nieruchomości Asean-Development
ul. Nadrzeczna 3 B, lok.B-2
05-552 Wólka Kosowska
tel. 666-908-999, (22) 490-29-29

http://www.e-development.pl

Komentarze (1)
Stowarzyszenie ASEAN
 Oceń wpis
   

Stowarzyszenie ASEAN

Redaktor: karol hoang   
26.08.2008.

Przykładowa grafika

ASEAN (ang. Association of South East Asian Nations) - Stowarzyszenie Narodów Azji Południowo-Wschodniej - jest to organizacja polityczno-gospodarcza, powstała na gruzach Association of South East Asia utworzonego przez Malezję, Filipiny i Tajlandię w 1961 r. Założona 8 sierpnia 1967 w Bangkoku. Jej siedzibą jest Dżakarta. Członkami są (w kolejności przystępowania): Filipiny, Indonezja, Malezja, Singapur, Tajlandia (państwa założycielskie), Brunei (od 8 stycznia 1984), Wietnam (od 28 lipca 1995), Laos i Birma (od 23 lipca 1997) i Kambodża (od 30 kwietnia 1999) i (od 24 lipca 2008) Korea Północna.

Organy


* Konferencja Ministrów (naczelny)
* Stały Komitet (zajmujący się działalnością bieżącą)

Cele

Deklaracja ASEAN stwierdza, że główne cele i zamiary stowarzyszenia to:

* Przyspieszanie wzrostu ekonomicznego, rozwoju socjalnego i kulturalnego w regionie: fundacja ma budować pokojową i dobrze współpracującą wspólnotę narodów południowoazjatyckich.
* Promowanie regionalnego pokoju i stabilizacji poprzez trwałe respektowanie sprawiedliwości i reguł prawa w stosunkach między krajami w regionie i dochowywanie zasad Karty Narodów Zjednoczonych.

"Stowarzyszenie reprezentuje zjednoczoną wolę narodów w związanie się przyjaźnią i współpracą i, przez wspólny wysiłek i poświęcenie, zapewnia ludziom i potomności szczęście pokoju, wolności i dobrodziejstwa" (Deklaracja ASEAN, Bangkok, 8 sierpnia 1967).

Traktat o wzajemnych stosunkach i współpracy (The Treaty of Amity and Cooperation, TAC) w Południowej Azji został podpisany na pierwszej konferencji ASEAN 24 lutego 1976. Stwierdzał on, że we wzajemnych stosunkach członkowie będą się kierować następującymi fundamentalnymi zasadami: wzajemny szacunek dla niezależności, suwerenności, równości, terytorialnej niepodzielności i narodowej tożsamości wszystkich narodów; prawo każdego kraju do prowadzenia niezawisłej polityki, wolnej od zewnętrznej ingerencji, przewrotu lub przymusu; nieingerowanie w wewnętrzne interesy, rozstrzyganie różnic lub sporów w pokojowy sposób; zrzeczenie się gróźb lub siły jako sposobu rozstrzygania sporów, prowadzenie efektywnej współpracy.

TAC stwierdzał, że dialog polityczny i współpraca w dziedzinie bezpieczeństwa powinna dążyć do promowania regionalnego pokoju I stabilizacji poprzez podnoszenie regionalnej niezależności. Regionalna niezależność ma być osiągnięta przez współpracę na wszystkich polach opartych na zasadach pewności siebie, niezależności, wzajemnego szacunku, współpracy i solidarności, które powinny tworzyć stowarzyszenie jako silną wspólnotę narodów Południowej Azji.

Głównym zadaniem ASEAN jest współpraca gospodarcza, kulturalna, naukowo-techniczna i kulturalna w swoim regionie. ASEAN dąży również do utworzenia strefy pokoju, neutralności i wolności, pozbawionej broni jądrowej. Kraje ASEAN podejmują działania na rzecz pokojowego rozwiązywania sporów, normalizacji na Półwyspie Koreańskim. Do współpracy zapraszane są także państwa trzecie, np. kraje Unii Europejskiej, USA, Rosja, Chiny. ASEAN zadecydował o wprowadzeniu na swoim obszarze do 2005 strefy wolnego handlu (AFTA). Współuczestniczy w konsolidacji działań w całym regionie Pacyfiku, wchodząc w skład APEC. Siłą tej organizacji jest postępujący dynamicznie od przełomu lat 80. i 90. rozwój gospodarczy ("azjatyckie tygrysy"), atrakcyjny rynek, liczący ponad 180 mln ludności i tania siła robocza.

Region ASEAN to około 500 milionów mieszkańców, całkowita powierzchnia 4,5 milionów km², łączny produkt krajowy brutto 737 miliardów dolarów.

Historia


Do 1983 w działalności ASEAN wyróżnia się 3 okresy:

* 1967-74 dominacja problematyki politycznej (m.in. w 1971 Deklaracja ZOPFAN - strefa pokoju, wolności i neutralności)
* 1974-79 dominacja problematyki ekonomicznej (szybki rozwój form integracyjnych, współpraca gospodarcza z rozwiniętymi krajami Pacyfiku - Japonią, Australią i Nową Zelandią)
* od 1979 ponownie dominacja problematyki politycznej związanej z ekspansją komunizmu na Półwyspie Indochińskim.

Działalność

Najważniejszą formą instytucjonalnego nadzoru zamierzeń ASEAN to coroczne spotkanie szefów rządu i ministrów spraw zagranicznych. Spotkania te poruszają tematy takie jak rolnictwo i leśnictwo, ekonomia, energia, środowisko, finanse, informacja, inwestycje, prawo, nauka i technologia, przestępczość międzynarodowa, turystyka. Głównym organem jest Sekretariat (sekretariat generalny o 2-letniej kadencji na zasadzie rotacji alfabetycznej państw). Organami wspierającymi jest 29 komitetów i 122 grupy techniczne. Aby wspierać prowadzenie stosunków zewnętrznych, ASEAN rozwinęło komitety składające się z głów misji dyplomatycznych w następujących miastach: Bruksela, Londyn, Paryż, Waszyngton, Tokio, Canberra, Ottawa, Wellington, Genewa, Seul, Nowe Delhi, Nowy Jork, Pekin, Moskwa i Islamabad.

Jak twierdzi Kofi Annan, były Sekretarz Generalny ONZ: "Dzisiaj ASEAN jest nie tylko dobrze funkcjonująca, niepodzielna rzeczywistość w tym regionie. To rzeczywista siła, z którą trzeba się liczyć daleko poza tym regionem. To ponadto zaufany partner ONZ w dziedzinie rozwoju".

UE-ASEAN


Unia Europejska pozostaje bardzo ważnym partnerem ASEAN. Stosunki UE-ASEAN nawiązane zostały w 1977 r. (w 2007 r. obchodzona będzie 30. rocznica tego wydarzenia.), a pierwsze spotkanie ministrów spraw zagranicznych UE i ASEAN odbyło się w 1978 r. Formalny dialog polityczny obu regionów trwa od 1980 roku, to jest od zawarcia Porozumienia o współpracy między WE a ówczesnymi członkami ASEAN (w grudniu 2005 roku obchodzono 25-lecie tej umowy). W 2000 roku podpisano protokoły akcesyjne Laosu i Kambodży do Porozumienia, UE odmówiła jednak zgody na przystąpienie do niej, ze względu na sytuację polityczną w tym kraju, Birmy/Myanmaru.

Intensyfikacja współpracy nastąpiła w 1994 roku po spotkaniu w Karlsruhe. Od 1996 roku głównym forum dla ASEAN i UE pozostaje proces ASEM. Poza nim Unia Europejska prowadzi także oddzielny dialog z ASEAN. Ma on przede wszystkim formę odbywających się raz na 18-24 miesiące Spotkań Ministerialnych ASEAN-UE.

UE jest obecnie trzecim partnerem handlowym ASEAN (po Japonii i Stanach Zjednoczonych) – obroty wynoszą ok. 120 mld USD (dla UE-15), europejskie inwestycje (UE-15) stanowią około 28% inwestycji w krajach ASEAN. Ważnym wymiarem współpracy jest też pomoc techniczna udzielana krajom regionu. W ostatnim czasie intensyfikacji uległy prace nad liberalizacją wzajemnych obrotów handlowych i inwestycyjnych. W tym kontekście warto zwrócić uwagę na Transregionalną Inicjatywę Handlową ASEAN-UE (Trans-Regional EU-ASEAN Trade Initiative – TREATI) z 2003 roku. Rozpoczęto także dialog na temat możliwości utworzenia pomiędzy ASEAN i UE strefy wolnego handlu.

 

Źródła: msz.gov.pl, wikipedia.pl

http://www.e-development.pl

Komentarze (0)
Wietnamczyk w postkomunistycznej Europie - rp.pl
 Oceń wpis
   

Wietnamczyk w postkomunistycznej Europie - rp.pl

Wietnamczycy w Czechach są oburzeni, że Praga wstrzymała wydawanie dla nich wiz. – To międzynarodowy skandal – mówią. Ich rodacy w Polsce i innych krajach dawnego bloku wschodniego są spokojni

Mecz podwórkowej drużyny z Ochoty z reprezentacją Wietnamczyków mieszkających w Warszawie
autor zdjęcia: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa

Thai Nguyen przyjechał do Polski 34 lata temu. Jest doktorem habilitowanym, niedawno dokonał pierwszego tłumaczenia na język wietnamski „Pana Tadeusza”. – Największe wietnamskie gazety o tym pisały. Z tej okazji odbywały się bardzo duże imprezy kulturalne – mówi z dumą „Rz”.

Według Stowarzyszenia Wietnamczyków w Polsce Solidarność i Przyjaźń, którego Thai Nguyen jest wiceszefem, w naszym kraju przebywa około 30 tysięcy Wietnamczyków (według innych nawet 50 tysięcy). Ale nawet połowa może być tu nielegalnie. Mają swoje stowarzyszenia, kilka gazet (np. „Que Viet”, czyli „Rodzimy Wietnam”), portal internetowy (www.batdongsan.pl).

W Warszawie działa Klub Poetów Wietnamskich, Wspólnota Katolików Wietnamskich, Klub Kobiet Wietnamskich, wietnamska liga piłki nożnej, w której gra około dziesięciu drużyn, jest wietnamski dom kultury. Wietnamskie dzieci chodzą do polskich szkół. – Polacy nas bardzo dobrze traktują. Nie mamy powodów do obaw. Tylko wydają bardzo mało wiz. Zupełnie inaczej niż jeszcze niedawno Czesi – mówi Thai Nguyen.

 

Krasnale dla Niemców

Czesi wydawali wizy masowo. Bez żadnych restrykcji, które w latach 90. wprowadziła Polska. Dziś mieszka tam nawet 60 tysięcy Wietnamczyków. Opanowali głównie Sudety i właśnie tam – w małym miasteczku Varnsdorf – na początku tego roku wybudowali pierwszą buddyjską świątynię w Europie Środkowo-Wschodniej (już myślą o budowie kolejnej w Pradze).

– To paradoks historii. Przed II wojną światową mieszkali tu Niemcy sudeccy. Dziś na ulicach tamtejszych miasteczek Wietnamczycy sprzedają ogrodowe krasnale niemieckim turystom – mówi „Rz” Peter Mach, dyrektor Centrum Gospodarki i Polityki w Pradze.

Ale co najmniej do końca tego roku Czesi wstrzymali wydawanie wiz dla Wietnamczyków. To efekt pracy czeskiej policji, która zebrała wiele dowodów przeciwko wietnamskim imigrantom. Według nich Wietnamczycy nie płacą podatków, podrabiają towary i uprawiają konopie na haszysz i marihuanę, a ich przestępcza działalność przybiera na sile. Kilka lat temu czołowy czeski ekspert od przestępczości zorganizowanej napisał w raporcie, że w Czechach działa od 10 do 15 wietnamskich gangów. „Główna ich działalność to wymuszenia, kradzieże, zabójstwa na zlecenie, prostytucja, przemyt ludzi i towarów. Gangi liczą od dwóch do 20 osób, a ich członkowie mają od 14 do 35 lat” – pisał Miroslav Nożina.

Marcel Winter, prezes Stowarzyszenia Czesko-Wietnamskiego, jest oburzony. – To nieprawda. Wietnamczycy nie popełniają przestępstw. To mafie międzynarodowe z Rosji, Ukrainy, dawnej Jugosławii za nimi stoją. Samych Ukraińców jest 200 tysięcy – odpiera zarzuty. Ma 60 lat, urodził się w Czechach, ale ma mnóstwo przyjaciół Wietnamczyków. I wzywa rząd, by zmienił decyzję. – To międzynarodowy skandal. Rząd kłamał, gdy jego ministrowie jeździli do Wietnamu i zapewniali o przyjaźni. Podjął niedemokratyczną decyzję – mówi „Rz”.

Wietnamczycy to trzecia – po Słowakach i Ukraińcach – mniejszość narodowa w Czechach. Tylko w ubiegłym roku do czeskiej ambasady w Hanoi wpłynęło 14 tysięcy wniosków wizowych, a ludzie koczowali przed budynkiem jak Polacy przed Ambasadą USA. W 2001 roku było ich 900. – Są dobrze zintegrowani i raczej nikomu nie przeszkadzają. Wszystkie sondaże pokazują, że Czesi nie widzą w nich zagrożenia. Ale rzeczywiście mówi się o problemach związanych z prostytucją i uprawami konopi – przyznaje Peter Mach.

 

Fikcyjne śluby

W Polsce też pojawia się temat wietnamskiej mafii, choć głośno było o niej raczej kilka lat temu. Ale i dziś na stronie internetowej ABW można przeczytać: „Istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa stanowi ponadto działalność grup przestępczych powstających w oparciu o istniejące w Polsce enklawy etniczne. Do grup takich należy zaliczyć grupy nigeryjskie, wietnamskie, tureckie oraz afgańskie. Struktury te kontrolują niektóre szlaki przemytu narkotyków”. A kilkanaście dni temu Sudecki Oddział Straży Granicznej rozbił polsko-wietnamską grupę przestępczą, która organizowała fikcyjne śluby, by pomóc Wietnamczykom zalegalizować pobyt w Polsce. Aresztowano 24 osoby.

– To nonsens, w Polsce nie ma żadnej wietnamskiej mafii. Nie można tak uogólniać. Czy Polacy w Anglii lub Niemczech też tworzą polskie mafie? Zdarza im się przecież popełnić przestępstwa – twierdzi Thai Nguyen. Od stycznia tego roku policja zanotowała 35 przestępstw popełnionych przez Wietnamczyków. Głównie drogowych i przekupstwa. W zeszłym roku było ich 43, a w 2005 – 76. Od 2006 roku żaden Wietnamczyk nie popełnił w Polsce morderstwa. Dwa lata temu zanotowano 15 przypadków fałszerstwa. W tym roku – tylko dwa.

– Mamy do czynienia z tendencją spadkową. Wśród przestępstw, które popełniają Wietnamczycy, nie ma jednak takich, które miałyby charakter zorganizowanej przestępczości. Nie mamy informacji o działaniu wietnamskich grup mafijnych w Polsce – mówi Karol Jakubowski z biura prasowego Komendy Głównej Policji.

 

Bułgarska zmiana nastrojów

Poza Wietnamem żyje około 3 milionów Wietnamczyków. W Europie najwięcej jest ich we Francji – około 300 tysięcy. Spośród państw byłego bloku sowieckiego najwięcej Wietnamczyków żyje w dawnej NRD – około 100 tysięcy. Mają sklepy z obuwiem i ubraniami, handlują kwiatami. Potem są Czechy i Polska.

Do zaprzyjaźnionych krajów komunistycznych pierwsi Wietnamczycy przyjechali na kontrakty i studia. Potem doszła imigracja zarobkowa. Kilkanaście dni temu zorganizowali w Londynie pierwsze wybory wietnamskiej Miss Europy. Wygrała Wietnamka z Węgier. Był też europejski turniej tenisowy.

W 2003 roku raport Europolu stwierdzał, że gangi wietnamskie to nowe zagrożenie dla Starego Kontynentu. W 2006 roku Niemcy mówili o wykryciu 16 wietnamskich gangów, które stały za nielegalnym handlem. W tym samym roku brytyjskie gazety pisały o wietnamskich gangach, które w starych magazynach produkują narkotyki.

W latach 80. na kontrakty do Bułgarii przyjechało wielu wietnamskich robotników. Szybko opanowali czarny rynek wymiany walut. Bułgarzy skarżyli się na przestępczość z ich udziałem, na to, że wykupują w aptekach refundowane leki, a potem wysyłają je do rodzin w Wietnamie, podczas gdy Bułgaria kupuje je na Zachodzie za ogromne pieniądze. Razem z studentami w Bułgarii było wtedy około 35 tysięcy Wietnamczyków (teraz tylko 1500). W 1991 roku niechęć do nich była tak duża, że rząd podjął decyzję o odesłaniu ich do Wietnamu.

Teraz – paradoksalnie – Bułgaria potrzebuje ich pomocy, bo znów szuka rąk do pracy. Rządy obu krajów podpisały w tej sprawie porozumienie, a w październiku do firmy energetycznej w mieście Jambol przyjechało pierwszych pięciu Wietnamczyków. Mają pracować za tę samą pensję co Bułgarzy i mieszkać w wynajętych apartamentach. W Wietnamie przeszli normalną rekrutację. Zgłosiło się 100 kandydatów.

48-letni Tran Van Tien, właściciel sklepu z żywnością w Berlinie, zdradził internetowemu wydaniu organu prasowego Komunistycznej Partii Wietnamu: „Kiedyś marzyłem o motorze. Teraz mam samochód. Coś, co nigdy wcześniej nie przyszłoby mi do głowy”.

Rzeczpospolita
 
Komentarze (0)
Vietnam seeks new markets as crisis deepens-Alibaba.com
 Oceń wpis
   

Vietnam seeks new markets as crisis deepens - Alibaba.com News

LONDON, Dec 4 - Vietnam is seeking to expand exports to the Middle East and other regions to reduce its dependence on the biggest developed markets such as the EU, a trade official told Reuters on Thursday.

Le Danh Vinh, vice minister for trade and industry, also said the government would introduce selective import tariffs to help narrow the trade deficit in the face of a global economic slowdown.

"We will reorient our export markets, moving away from (a focus on) exporting to the EU and other U.S."

"We will try to look for new markets in Asia, the Middle East, New Zealand and South American markets. We are going to diversify export markets, so as not to be too dependent on one or two markets," he said through an interpreter.

The United States, the European Union and Japan, together generate 61 percent of Vietnam's export revenues.

The government has projected Vietnam's exports in 2009 to grow by only 13 percent, less than half the rate of growth this year.

Vietnam's economy is set to grow 5 percent next year, the International Monetary Fund said, down from an estimated 6.5 percent in 2008, and off a robust 8.5 percent expansion last year.

The central bank has cut benchmark interest rates by 400 basis points since late October to 10 percent, reduced reserve ratio requirements for banks to free up cash and allowed the tightly managed currency more room to depreciate.

Le said the government would help domestic exporters by cutting bureaucratic costs, adding that it would actively pursue monetary and exchange rate policies to foster competitiveness.

"We will try to... minimise (government) fees and charges."

Le said the government is to invest in big infrastructure projects to boost domestic consumption and alleviate poverty.

Hanoi was also looking to curb imports to reduce its trade deficit, Le said.

"We restrict imports of consumer goods which can be produced in the country by using import and special consumption taxes," he said, adding that there were temporary measures in place on imports such as motor vehicles and tobacco.

Le was in London to meet British government officials for trade talks.

http://news.alibaba.com

Komentarze (0)
Czas na Wietnam: Chiny przestaną być fabryką świata?
 Oceń wpis
   

Czas na Wietnam: Chiny przestaną być fabryką świata?

Znane ze swojej taniej produkcji chińskie metropolie borykają się nagle z takimi samymi problemami, jak firmy w Europie. Zachodnie przedsiębiorstwa poszukują już korzystniejszych lokalizacji.

Rosnące koszty płac, likwidowane ulgi podatkowe, zaostrzone przepisy socjalne - dni Chin, jako fabryki świata, są policzone.

Kiedy Huang Fuxiang mówi o swoim rocznym bilansie, jego czoło pokrywa się głębokimi zmarszczkami. Nasze marże zysku wciąż spadają, żali się wicedyrektor firmy Evervan. Przedsiębiorstwo jest jednym z największych światowych producentów obuwia sportowego - i walczy z problemami, jakich w Chinach nikt dotychczas nie znał: w ubiegłym roku koszty płac wzrosły o 17 procent, wysokie ceny skóry i gumy załatwią resztę" - mówi Huang przemierzające hale fabryczne.

Nie jest już tak jak przed dziesięciu laty. Wtedy można było usiąść, produkować buty, a pieniądze płynęły prawie same. - dodaje

W swojej fabryce, w południowochińskim miasteczku Qingyuan w okolicach metropolii Guangzhou, Evervan firma zatrudnia 7 tys. pracowników. Tajwańska firma produkuje przede wszystkim dla niemieckiego koncernu sportowego i sponsora olimpiady - koncernu Adidas. Każdego roku fabrykę opuszcza siedem milionów par obuwia - większość z nich w kierunku Ameryki, Europy i Japonii.

Huang chciał w przyszłym roku zwiększyć produkcję, jednak nowa fabryka nie powstanie. Zamiast tego Evervan zainwestuje w produkcję w innej lokalizacji: w Wietnamie i Indonezji. Wprawdzie w Chinach można nadal robić dobre interesy, mówi menadżer, jednak wyzwania są coraz większe.

Według szacunków branży, na południu Chin zamknięto w tym roku już 10 tys. małych zakładów produkcyjnych.

Z badań przeprowadzonych przez odział Deutsche Bank w Hongkongu wynika, że w bieżącym roku zamkniętych zostanie od dziesięciu do dwudziestu procent chińskich firm produkujących na eksport.


Jeśli chodzi o zalety kosztów, to granica w Chinach została już osiągnięta, mówi William Anderson, odpowiedzialny w Adidasie za sprawy socjalne i ochronę środowiska w rejonie azjatyckim.

Przedsiębiorstwo rozgląda się już za korzystniejszymi źródłami produkcji, nie tylko w Indiach, gdzie Adidas współpracuje już z 60 dostawcami, lecz także w Wietnamie, Bangladeszu i Indonezji.

Jeszcze do niedawna prowincja Guangdong w okolicach Hongkongu uważana była za fabrykę świata. Pracownicy chińskich fabryk wytwarzali praktycznie wszystkie zapalniczki, krawaty czy też buty, które sprzedawano później na całym świecie.

Obojętnie czy były to t-shirty, telewizory, laptopy lub kamery cyfrowe: sieci handlowe jak Metro lub Wal-Mart zaopatrywały się przeważnie w Państwie Środka, które jeszcze do niedawna było królestwem dla taniej produkcji. 14 procent wszystkich wyprodukowanych na świecie towarów pochodzi z Chin.

Problemem jest także niższy popyt i mocny yuan

Przyczyną kryzysu chińskiego przemysłu eksportowego jest malejący popyt za granicą, przede wszystkim w USA. Światowe załamanie koniunktury w następstwie kryzysu finansowego oraz utrzymująca się wysoka inflacja prowadzą do tego, że konsumenci na Zachodzie nie chcą wydawać pieniędzy a międzynarodowe sieci zamawiają w Chinach coraz mniej towaru. Negatywny wpływ na przemysł eksportowy ma również silny yuan.

W poszukiwaniu alternatyw duże przedsiębiorstwa spoglądają w stronę małych południowych sąsiadów Chin. Tak na przykład Koncern Intel zamierza wybudować w Wietnamie zakład produkcyjny kosztem jednego miliarda dolarów. Zatrudnienie znajdzie tam 4 tys. osób.

Tajwański koncern elektroniczny Foxconn, który produkuje telefony komórkowe dla prawie wszystkich dużych oferentów, zamierza zainwestować w Wietnamie pięć miliardów dolarów. O uruchomieniu produkcji w Wietnamie myśli również Wistron, jeden z największych światowych producentów laptopów.

Jednak przenoszenie produkcji z Chin w inne regiony stwarza często nowe problemy.

Pod względem kosztów Wietnam jest na pewno sensowny, mówi Ivo Ann Naum, Dyrektor firmy doradczej AlixPartners w Szanghaju.

Jednak jeśli chodzi o skomplikowaną produkcję, na przykład w branży motoryzacyjnej, ważne jest, by wszyscy poddostawcy znajdowali się w jednym miejscu. Poza Chinami ciężko o taki komfort - mówi Neumann.

Tymczasem proste produkcje, na przykład w branży tekstylnej, mogą być bez problemu przenoszone do Bangladeszu lub innych państw. - dodaje.

Mimo zalet lokalizacji, jakie Chiny nadal oferują w porównaniu do innych państwa, rząd znajduje się teraz w stanie gotowości alarmowej. Kilku wysokich rangą polityków, w tym premier Kogo Jiabao, podróżowali ostatnio przez centra eksportowe na wschodzie i południu kraju. Politycy chcieli osobiście zapoznać się ze skalą problemów, ponieważ zachodzą duże obawy, że gospodarczy rozwój Chin stanie w miejscu.


tłum. Robert Susło/Wirtschaftswoche

http://news.money.pl

Komentarze (0)
Wielkie sieci handlowe wchodzą do Wietnamu
 Oceń wpis
   

Wielkie sieci handlowe wchodzą do Wietnamu

80 milionowy kraj wypiera powoli Indie i Rosję z pierwszych miejsc dla inwestycji międzynarodowych koncernów handlu detalicznego

Wyniki najnowszych badań przeprowadzonych przez firmę konsultingową A. T. Kearney pokazują, że koncentrując swoją działalność na Europie Wschodniej, niemieckie firmy tracą bardziej lukratywne szanse ekspansji w innych regionach świata.

Rządzony wciąż przez komunistów 80-milionowy Wietnam znalazł się niespodziewanie na szczycie przeżywających boom rynków handlu detalicznego - przed Indiami, Rosją i Chinami.

Podczas gdy Francuzi są już od dawna obecni w Wietnamie ze swoimi sklepami Casino, a japoński koncern handlowy 7-Eleven planuje wejście na rynek wietnamski, ze strony niemieckiej ekspansję rozpoczyna jak dotychczas tylko koncern Metro ze sklepami Cash&Carry.

- Wietnamscy konsumenci przeżywają obecnie błyskawiczny wzrost przychodu na głowę - tłumaczy pozycję Wietnamu na szczycie listy Mike Moriarty z A. T. Kearney.

Od 2000 roku siła nabywcza w Wietnamie wzrosła o 75 procent. Ponadto, po przystąpieniu do Światowej Organizacji Handlu (WTO), rząd likwiduje regulacje rynkowe. Otwiera to rynek dla nowych inwestorów.

Od 2001 roku A. T. Kearney ocenia corocznie atrakcyjność 30 krajów szybko rozwijających się. Na całkowity wynik składają się takie czynniki jak ryzyko gospodarcze i polityczne, nasycenie rynku i wzrost gospodarczy. W ubiegłym roku na szczycie tabeli znajdowały się Indie.

Aktualne wyniki badań dają do myślenia koncernom niemieckim. W najpopularniejszych inwestycyjnie regionach świata szuka się ich często daremnie.

Przy czym to właśnie ekspansja zagraniczna może decydować o przetrwaniu większości z nich. Powód: na rynku krajowym wpływa coraz mniej gotówki do kas handlu detalicznego. W roku ubiegłym było to tylko 396 mld euro - czyli niewiele o cztery procent więcej niż w 2000 roku.

Tym bardziej ważna staje się dla koncernów ekspansja zagraniczna. Ale jak dotychczas Niemcom nie udało się zdobyć dominującej pozycji nawet w Europie Wschodniej.

- W Rosji pierwszeństwo oddano nawet koncernom krajowym - gani Mirko Warschun, wiceprezydent A. T. Kearney. Niemieckich detalistów brak jest przede wszystkim w Indiach, drugim rynku regionu. Tymczasem firmy zagraniczne, jak amerykański gigant Wal-Mart czy też brytyjski Marks&Spencer, są na tamtejszym rynku już od dawna.

- Decydujący jest timing -0 mówi Warschun. Kogo przychodzi za późno, temu pozostają już tylko drogie przejęciach. W krajach jak Polska, Czechy i Węgrzy stało się to już dla wielu gorzką rzeczywistością.

Według A. T. Kearney na atrakcyjności straciła nawet Ukraina, gdzie Metro, Praktiker i Obi dopiero co rozpoczynają ekspansję. Aktualnie ulubiony kraj wielu niemieckich działów ekspansji cierpi z powodu niestabilnej sytuacji politycznej. Następstwem tego jest spadek Ukrainy z miejsca piątego na miejsce 17, co jest największym spadkiem odnotowanym w rankingu.

Także Bułgaria, gdzie działa wiele niemieckich marketów budowlanych i dyskontów, znalazła się na niskim 16 miejscu..

Niemieckich koncernów nie ma też w Ameryce Południowej. Tymczasem Chile i Brazylia uchodzą za dobre miejsca do robienia interesów. Także w Afryce Północnej, gdzie badania zapowiadają dobre perspektywy szczególnie dla krajów jak Egipt i Maroko inwestuje tylko koncern Metro.

http://news.money.pl/

Komentarze (0)
Wietnam kusi bankowców. HSBC już tam jest - Money.pl
 Oceń wpis
   

Wietnam kusi bankowców. HSBC już tam jest - Money.pl

Wietnam kusi bankowców. HSBC już tam jest
fot: PAP/EPA

HSBC i Standard Chartered Bank otrzymały zgodę centralnego banku Wietnamu na otworzenie własnych banków.

To pierwsze zachodnie banki, które będą mogły otworzyć należące w 100 proc. do nich oddziały w tym azjatyckim kraju.

Licencje zostały wręczone przedstawicielom obu banków we wtorek wieczorem na specjalnej uroczystości z udziałem brytyjskiego księcia Andrzeja, przebywającego z pięciodniową wizytą w azjatyckim państwie.

Siedziba HSBC Vietnam będzie mieścić się w południowym centrum handlowym Ho Chi Minh. Bank będzie miał kapitał w wysokości 183 mln dolarów. Oddział Standard Chartered na siedzibę wybrał Hanoi. Kapitał banku to 161 mln dolarów.

Zgodnie z otrzymanym zezwoleniem banki moga rozpocząć działalność w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Jak czytamy w oświadczeniu HSBC, decyzja banku centralnego pokazuje zaangażowanie Wietnamu w realizację porozumienia z WTO. Jednym z warunków wstąpienia do Światowej Organizacji Handlu, było zobowiązanie Wietnamu do otwarcia sektora usług na rzecz zagranicznych konkurentów.

(MM)

http://www.money.pl

Komentarze (0)
Co polskie firmy mogą zaproponować Wietnamczykom?
 Oceń wpis
   

Co polskie firmy mogą zaproponować Wietnamczykom? - Rynki24.pl

O szansach polskiego biznesu rozmawiamy z Markiem Szczypkiem, byłym wicekonsulem, sekretarzem Ambasady RP w Hanoi

Z czym do Wietnamu

22-02-2007
Autor: Van Pham, Radosław Pyffel


Co polskie firmy mogą zaproponować Wietnamczykom? Zamożna część społeczeństwa pozukuje luksusowych dóbr o uznanej marce; to idealny czas na pojawienie się na rynku wódki czy polskiego piwa. Prawdziwym hitem mogłyby stać się samochodowe instalacje na gaz LPG.

Jak oceniałby pan potencjał eksportowy Polski na rynku wietnamskim?

Bardzo dobrą markę mają w Wietnamie przede wszystkim polskie leki – co jest zasługą obecnej na tamtym rynku od lat Polfy.

Obecnie leki z Polski muszą stawiać czoła konkurencji firm japońskich i koreańskich, które postawiły już w Wietnamie fabryki i produkują na rynek wewnętrzny. Tradycyjnie polska oferta jest mocna w górnictwie i przemyśle stoczniowym, które w Wietnamie często oparte są na polskich rozwiązaniach technologicznych.

Wiem, że do inwestycji w Wietnamie w zeszłym roku przymierzała się, we współpracy z miejscowym partnerem, firma Atlas. Inną firmą rozważającą większe zaangażowanie w tamtym regionie jest gliwicki Profarb.

Polsko - wietnamska wymiana handlowa (dane za 8 misięcy 2006 r.)
rok obroty eksport import saldo
2001 123,5 20,6 102,9 -82,4
2002 142,9 18,8 124,1 -105,3
2003 142,9 18,8 124,1 -105,3
2004 220,1 50,5 169,6 -119,1
2005 224,2 50,3 173,9 123,6
2006 206,72 38,85 167,86 -129,01


Gdzie widziałby pan największe szanse?

Wietnam rozwija się w tempie 8-10 procent rocznie, a to oznacza szybkie bogacenie się społeczeństwa. Tworzy się popyt na luksusowe towary o uznanej, wyrobionej marce. Jest to też idealny moment do stworzenia własnego brandu od podstaw!

Takim towarem mogą być alkohole – polska wódka, polskie piwa są wciąż jeszcze mało znane w Wietnamie. Obserwując Wietnam, odnoszę wrażenie, że jest tam naprawdę sporo miejsca na polskie towary czy na inną działalność polskich firm.

A to na przykład montowanie instalacji gazowych LPG w samochodach. Na zdobywcę czeka też branża reklamowa, która dopiero stawia w Wietnamie pierwsze kroki, a w Polsce po kilkunastu latach transformacji jest już w dojrzałym stadium.

Jak sądzę, pomysłów tych nie przenoszą jeszcze do Wietnamu „polscy” Wietnamczycy. Nie znają tych branż, nie mają w nich doświadczenia, więc są skoncentrowani na handlu tekstyliami, w którym świetnie się czują i gdzie zdobyli powszechne uznanie konsumentów. Ale trzeba się spieszyć, gdyż młodzi Wietnamczycy kształcą się na uczelniach na całym świecie i zdobywszy doświadczenie, wrócą do swojego kraju...

Poza tym spora diaspora Wietnamczyków, którzy wyemigrowali w latach 70., osiągnąwszy stabilizację za granicą, wraca z kapitałem i know-how do ojczyzny.

Czy Wietnam to trudny rynek ? Jak by go pan scharakteryzował?

Mam wrażenie, że image Wietnamu w Polsce jest, w moim przekonaniu całkowicie niezasłużenie, niezbyt korzystny. Wietnam to rynek nie tyle trudny, co specyficzny. Wymaga zatem innego podejścia, rzadko kiedy sprawdzają się tutaj schematy czy modele z powodzeniem stosowane na wielu innych rynkach.

Zaskakujące jest, iż nie można posiadać w Wietnamie ziemi na własność – dzierżawi się ją od rządu na 99 lat. Inne specyficzne elementy to np. brak hurtowni, centrów dystrybucyjnych, a zatem inaczej budowana jest tam sieć sprzedaży. Sprzedawca właściwie sam organizuje sobie dostawy.

Inne są też realia prowadzenia biznesu. Wietnamski biznes to umowy ustne, zaufanie i duch współpracy, a nie kultura spisanych i żmudnie negocjowanych, a potem bezwarunkowo przestrzeganych kontraktów.

Ważną dla nas zaletą jest powszechne posługiwanie się alfabetem łacińskim, co zdecydowanie ułatwia wzajemną komunikację. W porównaniu do innych krajów azjatyckich, gdzie królują raczej ciężkie do zrozumienia znaki, może to być spore ułatwienie.

A jakie są największe atuty tego rynku?

Przede wszystkim wspomniany wcześniej, szybki wzrost gospodarczy, a wraz z nim coraz większe otwarcie Wietnamu, który w zeszłym roku stał się członkiem WTO. Oznacza to zaakceptowanie standardów światowych, uproszczenie wielu procedur i większą przejrzystość.

Dowodem na to otwarcie jest 30-procentowy wzrost przyjazdów turystów. Największym atutem jest jednak tania i całkiem nieźle wykształcona siła robocza. Do tego bardzo pracowita.

Ile potrzeba, by zainwestować?

No cóż – równie dobrze można to samo pytanie postawić w stosunku do inwestowania w Polsce...

Jaki jest wizerunek Polski i Polaków wśród Wietnamczyków w Wietnamie?

Polska jako jeden z pierwszych krajów w latach 50. uznała niepodległość Wietnamu. Jest kojarzona jako kraj przyjazny Wietnamowi, z którymi wielu Wietnamczyków utrzymuje ścisłe związki.

Czy istnieje „polskie lobby” w Wietnamie, osoby dawniej mieszkające i studiujące w Polsce; czy jest wykorzystywane?

Tak, to sporo grupa licząca 2 do 4 tysięcy osób, nie zawsze w podeszłym wieku i myślę, że to poważny atut. Sprzymierzeńcy polskiego biznesu to dawni absolwenci polskich uczelni, głownie technicznych.

Wielu z nich doszło do wysokich stanowisk, są ministrami, szefami zjednoczeń przemysłowych, np. Vinashin, Vinacoal, dyrektorami kopalń i fabryk.

Mają wielki sentyment doPolski i wciąż bardzo dobrze mówią w naszym języku. Spotykają się przy okazji różnych rocznic, m.in. 11 listopada. Myślę, że planując biznes w Wietnamie, warto o nich pamiętać.

Co najbardziej pana zaskoczyło, utkwiło panu w pamięci podczas pracy w Ambasadzie RP i pobytu w Wietnamie?

Wiele rzeczy. Na przykład po przestudiowaniu przed wyjazdem oficjalnych danych o telekomunikacji wychodziło na to, że Wietnam nie jest stelefonizowany (dane, które posiadałem, pochodziły z 1995 r.!), po czym na miejscu okazało się,
że telefon stacjonarny jest zupełnie powszechny, tak samo jak dostęp do internetu, niezwykle powszechne komórki i to wcale nie te najtańsze...

Drugą dość zabawną sytuacją był wyjazd nad malowniczą zatokę Ha Long, około 120 km od Hanoi. Byłem pewien, że pokonam tę trasę w półtorej godziny. Nie chciałem wierzyć wszystkim tym, którzy mówili, że zajmie to trzy i pół godziny.

Jednak na drodze roiło się od motocykli i moja średnia prędkość nie przekroczyła 40 km/h. Jadąc do Wietnamu, trzeba wziąć pod uwagę, że samochodem nie będziemy poruszać się szybciej...

W ogóle specyfika ruchu ulicznego jest naprawdę daleka od tej, jaką znamy w Europie. Ruch rządzi się swoimi prawami... Kto nie zobaczy na własne oczy – nie uwierzy. W Polsce przejeżdżałem średnio 120 tys. km rocznie, w Wietnamie odważyłem się usiąść za kierownicą dopiero po pół roku!!!

Wiza:
2 rodzaje: jednokrotna i wielokrotna.
Np. na wizę 30-dniową czeka się do 7 dni — koszt 150 złotych. Formularz wizowy na stronie ambasady S.R Wietnamu w Polsce www.ambasadawietnamu.org

Połączenie lotnicze:
Warszawa — Frankfurt — Hanoi/HCM City: Lufthansa, VietnamAirlines Warszawa — Paryż — Hanoi/HCM City: AirFrance, VietnamAirlines Warszawa — Moskwa — Hanoi: Aerofłot, VietnamAirlines

Przy odprawie celnej:
Obowiązek deklaracji celnej: przy kwocie powyżej 7000 dolarów w gotówce (lub równowartości w innej walucie), złoto i biżuteria nie do użytku osobistego, także płyty, DVD, itp. nie ma limitu na wwóz gotówki, biżuterii, metali szlachetnych itp. w sklepach wolnocłowych można nabyć do: 400 papierosów, 50-100 cygar oraz upominki nieprzekraczające wartości 300 dolarów

Placówki dyplomatyczne:
Ambasada RP, 3 Chua Mot Cot, Hanoi, SRW
tel.: (0-084 4) 845 2027; (0-084 4) 845 3728,
fax: 823 69 14

Konsulat RP w Ho Chi Minh,
Saigon Centre, 65 Le Loi Blvd, Ho Chi Minh
tel.: (0-084 8) 914 28 83, fax: (0-084 8) 914 28 84

Największe targi:
Międzynarodowe Targi Obuwia i Wyrobów Skórzanych, HCM City 18-20 września 2007, Ho HCM City International Exhibition & Convention Center. Największe w Wietnamie targi obuwnicze — obecność 600 producentów i firm zarówno lokalnych, jak i zagranicznych.
Vinachem Expo, HCM City 21-24 listopada 2007, HCM City International Exhibition & Convention Center. Najbardziej ekskluzywna i prestiżowa wystawa z branży chemicznej, petrochemii, dotyczy procesów produkcji i technologii, zarządzania w przemyśle itp.

www.rynki24.pl/index.php?pid=news&docid=910

Komentarze (2)
Wietnamczycy w Polsce - zarys
 Oceń wpis
   

Wietnamczycy w Polsce - zarys
E-development.pl
Redaktor: Karol Hoang

1.Wielkość i rozmieszczenie terytorialne społeczności wietnamskiej w Polsce.
W chwili obecnej nie ma dokładnych szacunków jaka jest faktyczna liczba Wietnamczyków mieszkających w Polsce. Ocenia się, że w Polsce żyje w sumie od 20 000 do 35 000 Wietnamczyków.
Większość społeczności wietnamskiej osiedliła się w Warszawie. Stosunkowo mało Wietnamczyków mieszka w Szczecinie, Łodzi, Katowicach i Krakowie.

2.Struktura.
Pod względem strukturalnym społeczność wietnamską możemy podzielić na 4 grupy, które pokrywają się z falami imigracji w poprzednich latach:
- Grupa pierwsza – ludzie przebywający w Polsce od lat 70-tych i 80-tych. Jest to swoista elita intelektualna, kulturalna i często ekonomiczna. Są to w przeważającej większości byli studenci i pracownicy naukowi na polskich uczelniach, którzy zdecydowali się pozostać w Polsce. Wietnamczycy z tej grupy doskonale posługują się językiem polskim, znają polskie realia i nie mają problemów z asymilacją.
- Grupa druga – ludzie przebywający w Polsce od lat 90-tych. W tej grupie występuje przewaga ludzi z wyższym wykształceniem, ze specjalizacjami zawodowymi i z tytułami naukowymi. Reprezentanci tego środowiska to rodziny i przyjaciele, ściągnięci do Polski przez Wietnamczyków już osiedlonych w Polsce (grupa pierwsza). Pod względem ekonomicznym stanowią trzon społeczności azjatyckiej.
- Grupa trzecia – osoby które mieszkają w Polsce od końca lat 90-tych. Jest to grupa najbardziej zróżnicowana pod względem wykształcenia, zamożności i wieku. Proces asymilacji dla tej grupy przebiega wolno ze względu na bariery językowe.
- Grupa czwarta – dzieci przedstawicieli w/w. grup, dorastający w Polsce, uczęszczający do polskich szkół i uczelni wyższych. W tej grupie asymilacja jest bardzo daleko posunięta - osoby z tej grupy łączy więź emocjonalna z Polską na równi z Wietnamem.
3.Specyfika i stosunek do Polski jako kraju zamieszkania.
Przedstawicieli wszystkich wyżej wymienionych grup łączy przede wszystkim zamiar stałego osiedlenia się w Polsce. Wynika to z mentalności i specyfiki Wietnamczyków (zdolności przystosowawcze i skłonność do przywiązywania się do nowego kraju) – ogromna większość nie traktuje Polski jako kraju tranzytowego. Dla starszej generacji Polska jest krajem docelowym – miejscem na wychowanie dzieci w dobrych warunkach (bez względu na sytuację ekonomiczną), dającym perspektywy na rozwój przyszłych pokoleń. Dla Wietnamczyków Polska jest ważna nie tylko ze względów ekonomicznych – liczą się przede wszystkim względy społeczne, kulturalne i naukowe. Młodsza generacja (osoby, które dorastały i studiowały w Polsce) jest przystosowana do życia w Polsce i nie wykazuje zainteresowania zmianą kraju zamieszkania.
Wietnamczycy w Polsce tworzą zwartą społeczność, która posiada własne organizacje, ośrodki społeczno-kulturalne i czasopisma. Wspólne stają się okolice zamieszkania i miejsca prowadzenia działalności gospodarczej (np. Wólka Kosowska). Jest to ułatwienie dla ogromnej liczby Wietnamczyków nie posługujących się w stopniu dostatecznym językiem polskim. Z drugiej jednak strony stanowi to barierę dla poszczególnych Wietnamczyków pod względem dostępu do informacji i asymilacji ze społecznością polską. Doświadczenia z innych krajów (np. Francja i Niemcy) wskazują jednak, że problemy z asymilacją znikają w okresie jednego pokolenia. Wietnamczyków jako społeczność wyróżnia ponadto zupełny brak roszczeniowego stosunku do kraju zamieszkania – liczy się wyłącznie własna pracowitość.

4. Media
Wietnamczycy wydają kilkanaście gazet. Najregularniej ukazuje się sześć - „Que Viet”(wydawane przez Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce "Solidarność i Przyjaźń") i Noi Vong Tay Lon (wydawana przez Centrum Kultury Wietnamu „Thang Long”). Od czerwca 2008 r. funkcjonuje również jedyny, dwujęzyczny portal internetowy www.batdongsan.pl – witryna dla Wietnamczyków o Polsce i dla Polaków o Wietnamczykach.

5. Organizacje Wietnamczyków w Polsce
Najstarszą organizacją wietnamską w Polsce jest Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Wietnamczyków, powstałe w 1986 roku. Obecnie skupia ono około 200-300 wietnamskich członków, nie licząc ich rodzin. Jego oddziały są w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Bydgoszczy, Lublinie i Przemyślu. Założyli je absolwenci polskich uczelni. TSKW zajmuje się integrowaniem elity wietnamskiej, podtrzymywaniem kultury wietnamskiej (organizuje kursy wietnamskiego dla dzieci z mieszanych małżeństw, obchody wietnamskiego Nowego Roku, Dnia Dziecka), promowaniem jej wśród Polaków (pokazy sztuki walk, dni kultury Wietnamu, organizacja wystaw, prelekcji, spotkań) oraz reprezentowaniem wietnamskiego środowiska w Polsce.
W 1999 roku założono Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce "Solidarność i Przyjaźń", które skupia około 800 rodzin. Prym wiodą tu byli studenci, sprawując funkcję reprezentantów wietnamskich migrantów pracujących w Polsce. To liczące nawet kilka tysięcy osób stowarzyszenie zajmuje się organizowaniem i integrowaniem społeczności wietnamskiej w Polsce. Zapewnia Wietnamczykom wsparcie oraz pomoc: organizacyjną, prawną, finansową.
Przy ul. Zamoyskiego działalność prowadzi Centrum Kultury Wietnamskiej "Thang Long", gdzie na co dzień spotyka się wietnamska młodzież, ćwiczy zespół taneczny, w weekendy odbywają się koncerty. Aktywne są także Klub Kobiet i Wspólnota Katolików Wietnamskich (sztandarowa postać – ksiądz Edward Osiecki, duszpasterz).

www.e-development.pl

Komentarze (2)
Polacy doradzają w Wietnamie - Rynki24.pl
 Oceń wpis
   

Polacy doradzają w Wietnamie

Autor: Tomasz Sikorski
www.rynkizagraniczne.pl/index.php?pid=news&doci...

Na wietnamskim rynku jest jeszcze sporo miejsca, ale tylko nieliczne polskie przedsiębiorstwa podjęły wyzwanie wejścia do tego azjatyckiego kraju. A o tym, że warto, przekonała się firma doradcza Top Consulting.

Jeśli ktoś znajdzie odpowiedniego partnera, to w Wietnamie jest skazany na sukces. Top Consulting otworzyła swoje biuro w Hanoi 1 marca, ale pierwszy kontrakt podpisała już dwa miesiące wcześniej. Na początku stycznia firma dogadała się z Airseco, spółką zależną Vietnam Airlines, która zajmuje się pośrednictwem w zatrudnianiu Wietnamczyków za granicą. Umowa opiewająca na 700 tysięcy dolarów zakłada, że Top Consulting będzie doradzać w sprawie zakładania oddziałów Airseco w Polsce, Czechach i na Słowacji, pomagać w budowie wizerunku wietnamskiej firmy na środkowoeuropejskich rynkach i w nawiązywaniu kontaktów z partnerami strategicznymi.

– Airseco wysyła do pracy za granicą 3 tysiące robotników rocznie, głównie do krajów arabskich, a chcieliby tę liczbę zwiększyć dwukrotnie, dlatego zaczęliśmy szukać dla nich odbiorców w Polsce. Przede wszystkim będą to firmy budowlane, stocznie, przedsiębiorstwa zajmujące się budową i modernizacją rurociągów – opowiada Robert Dziubłowski, prezes Top Consulting.

Kiedy polscy specjaliści wyjechali w poszukiwaniu lepszych zarobków do Europy Zachodniej, ratunkiem mogą się okazać robotnicy z Wietnamu.

– W Polsce brakuje spawaczy, a Wietnamczycy mają te umiejętności na wysokim poziomie oraz niezbędne doświadczenie. A do tego kosztują pracodawców znacznie mniej. Jedynym problemem jest uzyskanie zgody na ich pracę – dodaje Dziubłowski.

Top Consulting zdecydował się również z firmą Minh Viet Capital stworzyć fundusz private equity. Szacowana wartość funduszu, który ma powstać do połowy roku, wyniesie około 200 milionów dolarów. Obie firmy szukają dla niego inwestorów, głównie w Stanach Zjednoczonych i Europie. Pozyskane środki będą przeznaczane przede wszystkim na inwestycje w branży budowlanej, spożywczej, usług finansowych i telekomunikacji. Kolejnym segmentem działalności Top Consulting ma być wprowadzanie firm na rynek wietnamski. Niestety, nie ma zbyt wielu polskich przedsiębiorstw zainteresowanych tym kierunkiem.

– To wynika ze strategii, której ja nie jestem w stanie zrozumieć. Niektóre polskie firmy wolą walczyć np. o 10% rynku Łotwy, niż o 10% większego i szybciej rozwijającego się rynku dalekowschodniego – wyjaśnia Dziubłowski.

Jednak kilka przedsiębiorstw już rozważa wejście do Wietnamu. O wprowadzeniu ich na ten rynek Top Consulting rozmawia z firmami z branży finansowej, oferującymi szybko zbywalne dobra konsumpcyjne oraz budowlanymi.

– Zwłaszcza w infrastrukturze jest wiele do zrobienia. Wietnam potrzebuje kanalizacji, rozbudowy sieci oczyszczalni ścieków, lotnisk – mówi Dziubłowski. Również w sektorze consultingowym Wietnam jest stosunkowo niezagospodarowanym miejscem.

– Wszystkie duże firmy są zmuszone do korzystania z usług doradczych. Wietnamczycy są otwarci na pomoc ekspertów, na doświadczenie innych, bo wiedzą, że w tej kwestii mają pewne braki – mówi prezes Top Consulting. – Zawsze byłem osobą, która myśli „międzynarodowo”, wiele lat mieszkałem za granicą, tam też kończyłem studia. Moja firma działa z powodzeniem w Polsce i poza nią już od wielu lat, dlatego chcieliśmy wejść na kolejny rynek – mówi Robert Dziubłowski, wyjaśniając powody zainteresowania się Wietnamem.

Dziubłowski początkowo myślał o Indiach. Zainwestował nawet w jedną z miejscowych firm softwarowych, ale uznał je za zbyt trudne i kosztowne miejsce do robienia interesów, więc ostatecznie zdecydował się na Wietnam.

– Jego gospodarkę można porównać do chińskiej sprzed 15 lat. Znaczny potencjał ludnościowy – 87 milionów, drugie w Azji tempo rozwoju – 8,5%, około 25 milionów przedstawicieli niższej klasy średniej, stosunkowa duża, większa niż w Chinach jednorodność kulturowa i językowa, a przede wszystkim otwartość na inwestorów zagranicznych – wylicza zalety kraju prezes Top Consulting.

Okazuje się, że Wietnamczycy szczególnie chętnie uczą się od Polaków i dobrze wspominają czasy, kiedy inżynierowie z Polski budowali u nich fabryki i stocznie. Poza tym, około 5 tysięcy osób na wysokich stanowiskach w biznesie i polityce, jak chociażby burmistrz Hanoi, zna język polski, ponieważ kształcili się na polskich uczelniach. Dziubłowski uważa, że to kapitał, który jest niezwykle pożyteczny w robieniu interesów.

– Słowo „balan”, czyli Polak, budzi u Wietnamczyków bardzo pozytywne emocje, a ci, którzy dobrze wspominają Polskę ze studenckich czasów, mogą stanowić grupę ułatwiającą kontakty na miejscu – dodaje. Dziubłowski nie boi się, że będzie brakować firm potrzebujących jego pomocy. – Polskie przedsiębiorstwa powoli zaczną się interesować tym rynkiem. Jest sporo nisz, w których mogą odnaleźć dla siebie miejsce – np. w Wietnamie prawie w ogóle nie ma centrów handlowych. Jeśli firma będzie miała odpowiedniego partnera na miejscu, to jest skazana na sukces – mówi prezes Top Consulting.

Ale zanim do Wietnamu napłynie fala przedsiębiorstw znad Wisły, jego firma będzie miała się czym zajmować. – Szykują się więksi klienci, z Kuwejtu i Jordanii. Jeszcze w marcu będziemy z nimi omawiać konkrety – dodaje Dziubłowski. Prezes Top Consulting liczy na to, że wietnamskie przedstawicielstwo firmy szybko zacznie przynosić zyski. – Koszty wejścia, czyli otworzenia biura w Hanoi i zatrudnienia kilku osób to kwota pomiędzy 100 a 200 tysięcy euro. Myślę, że jeszcze w tym roku oddział zacznie zarabiać na siebie – mówi z optymizmem Dziubłowski.

Jak rozmawiać z Wietnamczykami

Wietnamscy przedsiębiorcy szybko decydują, czy chcą współpracować z określonym partnerem, chociaż nie zawsze od razu to ujawniają. Ich decyzja często zależy od tego, czy rozmówca wzbudza ich zaufanie i sympatie, niekoniecznie od samych względów merytorycznych. Stanowczo odradzam postawę: „jesteśmy bardziej doświadczeni, dlatego wiemy lepiej” – takie podejście na pewno urazi potencjalnych kontrahentów. Nie ma sensu próba przyspieszania pewnych decyzji czy procesów na siłę. Firmy czy urzędy mają przecież swoje procedury. Jeśli coś ma się stać to i tak zapewne się to stanie, nie ma sensu żeby od naszych rozmówców wymagać specjalnie szybkiego tempa dla załatwienia naszych spraw

www.rynkizagraniczne.pl/index.php?pid=news&doci...

Komentarze (0)
Meble i produkty z bambusa - Tre Lang Living Bamboo Wietnam
 Oceń wpis
   

Meble i produkty z bambusa - Tre Lang Living Bamboo Wietnam

TRE LANG also names Living Bamboo, a Vietnamese Manufacturer and Exporter of : -Bamboo furnitures (bamboo chair, table, sofa, bed, desk, bench, lounge, cabinet), -Bamboo bars, -Bamboo lighting (silk lamp, light), -Bamboo flooring (flat bamboo floor), -Bamboo housewares (tray, box, holder of name card; chopstick; CD, basket, candle, stand of magazine; umbrella; vase; CD, coat rack, CD rack, bamboo mat, door mat, placemat, table runner), -Bamboo gazebos, tents, gardening -Bamboo decoration items (mirror, picture frame, water machine, water fall). Established since 1999, beginning as a sub-contract workshop TRE LANG has profuse experience in bamboo projects of resorts, hotels, bars, restaurants, coffee shops, cafeteria, gardens, landscapes, gardening bridges, water falls, gazebos, relax halls. Now we become a Manufacturer and Exporter of wide ranges of bamboo products. Our bamboo products can be found in retail shops, resorts, restaurants in Tokyo , Barcelona , Marseille, San Francisco and Miami . Bamboo is ecological preserved products as it grows buds very fast. Bamboo grows in every parts of Vietnam and there are around 220,000 square miles of bamboo forests. After being defoliated by Agent Orange in the American War, bamboo was the first species to begin regenerating the forests. Today, poor villagers in Vietnam grow bamboo for their living as bamboo can be used for furniture products and constructions for themselves. TRE LANG Co. plays role to connect Vietnam culture to foreign countries though our products' design, and creates jobs to poor villagers in our workshop as well as sub-contracts to their own family around. We donate scholarships to poor villagers' children as giving a hand to help them to change their life. Along our development is our commitment to support back to poor villagers who stick most of their lifetime to bamboo. Coming to TRE LANG you'll be satisfied with our good service, best quality, competitive prices and punctual deliveries. We welcome customers around the world to do business with us as well as to contribute ideas for bamboo development. PLEASE SEE OUR PRODUCTS INSIDE OR CONTACT US FOR MORE INFORMATION! THANK YOU.

www.aladyns.com/index.php?firma=2551&l=pl

www.aladyns.com/index.php?produc=2551

Komentarze (0)
Vietnam Prime Minister met with the Poland Prime Minister
 Oceń wpis
   

Prime Minister holds talks with ASEM leaders

VietNamNet Bridge – Prime Minister Nguyen Tan Dung met with the prime ministers of Singapore, Malta, and Poland and the Finnish President in Beijing on Oct. 23 during his visit to China.

 
Both Singaporean Prime Minister Lee Hsien Loong and PM Dung said they were happy that relations between the two countries had developed in many aspects, adding that they appreciated cooperation mechanisms between the two nations, especially a framework agreement linking the two economies.

They informed each other about the situation in each country, and exchange opinions on measures to cope with the present financial crisis.

They discussed how to consolidate financial and banking systems in each nation, implementation of the Chieng Mai Declaration and coordination with the World Bank, International Monetary Fund and Asian Development Bank.

The two leaders emphasised the importance of supervising fluctuations in the stock market, and attached much importance to strengthening the confidence of investors and the people.

Meeting Maltese Prime Minister Lawrence Gonzi, PM Dung said he wished more Maltese enterprises would do business with Vietnamese partners.

PM Gonzi said he supported Vietnam’s proposal to be recognised by the European Commission as a country with a market economy.

PM Dung told Polish Prime Minister Donald Tusk that the two sides should boost disbursement of credit worth 300 million USD that Poland would supply to Vietnam.

The Polish leader said he supported Vietnam in its relations with the European Union and in negotiations to sign a Partnership and Cooperation Agreement.

At the talks with the Finnish President, Tarja Halonen, Dung said he appreciated the development assistance that Finland had given Vietnam.

President Halonen said Finland would develop equal partnership with Vietnam and continue to give development assistance.

(Source: VNA)

http://english.vietnamnet.vn

Komentarze (0)
Tusk: mamy poważne interesy w Wietnamie
 Oceń wpis
   

Tusk: mamy poważne interesy w Wietnamie

Premier Donald Tusk powiedział w czwartek po spotkaniu z szefem rządu Wietnamu Nguyen Tan Dungiem, że Polska ma w tym kraju "poważne interesy" i dobre perspektywy szerszej współpracy gospodarczej.

Wietnam to państwo odległe, ale z którym łączy nas dość tradycyjna przyjaźń m.in. z czasów kiedy tysiące Wietnamczyków podejmowało studia w Polsce. W Wietnamie dzięki temu do tej pory funkcjonuje bardzo poważne lobby propolskie" - powiedział Tusk na konferencji prasowej.

W ocenie premiera, Wietnam to dla Polski dobry i perspektywiczny rynek, jeśli chodzi np. o sprzedaż maszyn górniczych i wydobywczych.

Tusk poinformował też, podczas rozmów z Nguyen Tan Dungiem potwierdził potrzebę wizyty delegacji polskiej w Wietnamie. Wyraził nadzieję, że dojdzie do niej na początku przyszłego roku.

Tusk podkreślił, że wiele państw Azji, m.in. Wietnam, chce współpracować z Polską w sprawach energetycznych, klimatycznych i ochrony środowiska.

http://wyborcza.pl

Komentarze (0)
High Points City - Vietnam Manufacture, Exp.-Imp.
 Oceń wpis
   



High Points City - Vietnam Manufacture, Exp.-Imp, Project Supply, Sourcing, Commission Agent. Vietnam High Quality Handmade Furniture, Indoor - Outdoor Furniture, Superior Home Decor, Natural Handicrafts, Unique Products.

http://www.highpointscity.com

Wietnam Biznes Handel.pl

Komentarze (0)